Anna Machowina

Dziecięce „NIE” – dlaczego jest tak ważne? Jak wspieramy asertywność dzieci w Wiosce w Chmurach, żłobku na Ochocie

„Nie” to jedno z tych słów, które często słyszymy od dzieci. Dlaczego nie powinniśmy go zagłuszać? Dlaczego warto je naprawdę usłyszeć i dać mu wybrzmieć? Co zrobić, gdy dziecko mówi „nie”? O tym, jak rozmawiamy z dziećmi w żłobku na Ochocie – Wiosce w Chmurach

kobieta i dziewczynka patrzą na siebie uśmiechnięte

Wielu z nas nie przepada za słowem „nie”. Bywa, że zwiastuje ono wybuch złości lub zapowiada długie negocjacje z dzieckiem wokół ważnej dla nas sprawy. W naszej głowie pojawiają się też różne przekonania związane z odmową dziecka, np. „dziecko jest nieposłuszne”, „chce postawić na swoim”, „buntuje się”, „działa przeciwko mnie”, „jest niewychowane” itd. A gdyby tak… spojrzeć na „nie” nieco inaczej?

Jak wspieramy asertywność dzieci w żłobku na Ochocie?

Kiedy słyszymy zdecydowane „nie” od dzieci w Wiosce w Chmurach, żłobku na Ochocie, wiemy, że dziecko:

  • ma w sobie dużo mocy i siły
  • komunikując nam swoją odmowę, ćwiczy bardzo ważną umiejętność
  • chce o siebie zadbać o swoje potrzeby, takie jak: autonomia, wybór, przyjemność, sprawczość, bycie wziętym pod uwagę

Zmiana sposobu myślenia o dziecięcych odmowach może przynieść nam więcej spokoju i zmniejszyć napięcie, którego w naturalny sposób doświadczamy w takich sytuacjach.

O co chodzi z tym „nie”?

Przede wszystkim warto sobie uświadomić, że jeśli dziecko mówi nam „nie”, to nie jest to komunikat wymierzony przeciwko nam – nie jest tak, że dziecko chce nam zrobić na złość.

Szczególnie w okolicy drugiego roku życia, czasem nawet wcześniej, najczęstszym słowem, które słyszymy od dzieci będzie właśnie „nie”. Na tym etapie życia bardzo intensywnie kształtuje się poczucie autonomii i odrębności. Dzieci zauważają, że mogą o czymś zdecydować oraz mieć wpływ na różne rzeczy. Mówienie „nie” jest więc bardzo ważnym zadaniem rozwojowym. Za takim „nie” stoi duża energia, duża moc, poczucie sprawczości!

Kiedy pedagodzy w Wiosce w Chmurach, żłobku na Ochocie, słyszą od dziecka „nie”, wiedzą, że za każdym wypowiadanym „nie” stoi jakieś „tak” wypowiadane własnym potrzebom. Pedagodzy są na to „nie” bardzo dobrze przygotowani i przyjmują je z empatią.

Jeśli dziecko mówi „nie” i nie chce założyć skarpetek – to może się okazać, że ta sytuacja z samymi skarpetkami ma mało wspólnego, a ma szerszy kontekst. Na przykład dziecko ma bardzo dużą potrzebę zabawy, chce być zauważone lub ma potrzebę bliższego kontaktu z nami. To taki moment, kiedy warto się zatrzymać i spróbować odgadnąć, o co w tej całej sytuacji tak naprawdę chodzi. Warto spróbować dostrzec, jaka potrzeba za tym stoi.

Click me

Dlaczego mówienie „nie” jest ważne?

Umiejętność odmawiania i wyrażania własnego zdania jest niezwykle ważna. Pozwala dbać o własne granice, chronić siebie, sprzyja kształtowaniu się własnej autonomii. Wielu dorosłych uczy się na nowo w dorosłości właśnie tej trudnej sztuki asertywności, by z odwagą i pewnością siebie móc dalej iść w świat.

Małym dzieciom przychodzi to z łatwością, co z kolei dla dorosłych w ich otoczeniu bywa wyzwaniem. Jeśli dziecko funkcjonuje w przestrzeni, w której może mówić „nie”, otwarcie wyrażać siebie i komunikować swoje potrzeby, to będzie w przyszłości lepiej potrafiło o siebie zadbać. Warto poszukać w sobie zgody na odmowę dziecka i wspólnie poszukać rozwiązania, które uwzględni zarówno potrzeby dziecka, jak i dorosłego.

Czy dorosły może odmawiać?

Oczywiście! Tak samo jak dziecko mówi „nie”, tak samo my mamy prawo mu odmówić, nie zgodzić się na coś. Ważne, żebyśmy autentycznie wyrażali siebie, mówili co dla nas ważne i dlaczego na coś się nie zgadzamy. Dzieci również w ten sposób uczą się, że inni ludzie też mogą podejmować różne decyzje i komunikować swoje granice.

Czasami nasze dorosłe „nie” również dla dziecka będzie trudne do przyjęcia i zaowocuje złością, płaczem czy smutkiem. To dobry moment na wspólne pobycie z emocjami, które się pojawiły, potowarzyszenie dziecku w trudzie, tak aby powoli mogło wrócić do równowagi. Naszym celem nie jest więc spełnianie każdej prośby dziecka, ale uważne obserwowanie naszych dorosłych potrzeb i emocji, tak aby w autentyczny sposób móc komunikować to, co dla nas w danym momencie ważne.

Warto pamiętać, że:

  • Mamy prawo się na coś nie zgodzić, a dziecko ma prawo być z tego powodu niezadowolone.
  • Nie chodzi o to, by za wszelką cenę spełnić prośbę dziecka, ale żeby mu dać bezpieczną przestrzeń na wyrażenie jego trudnych emocji, jeśli się pojawią.
  • Ważne, by zauważać „nie” dziecka i jego potrzeby nawet wtedy, gdy w danym momencie nie mamy możliwości lub nie chcemy ich spełnić.

Click me

Co robić, kiedy dziecko mówi „nie”?

Przede wszystkim… usłyszmy je! Nie musimy od razu nic robić. Zamiast się tłumaczyć, spróbujmy usłyszeć, o co dziecku chodzi, i sparafrazować całą sytuację. Możemy uznać, że dziecko nie chce czegoś zrobić, że ma inny pomysł, że chciało inaczej wybrać… i jednocześnie pozostać przy naszej dorosłej decyzji.

To, że słyszymy, jest bardzo ważne – dajemy w ten sposób znać, że widzimy dziecko w całym trudzie danej sytuacji. Jeśli pojawią się emocje, pozwólmy im wypłynąć i po prostu bądźmy obok.

Co jeszcze nas może wspierać, kiedy słyszymy od dziecka „nie”?

  • zakładanie dobrych intencji
  • przyjęcie perspektywy dziecka – jak widzi tę sytuację dziecko?
  • zastanowienie się, jakie potrzeby dziecka mogą stać za tym komunikatem
  • wiedza o rozwoju dziecka

Jak żłobki warszawskie wspierają autonomię dzieci?

W Warszawie działają żłobki Reggio Emilia należące do sieci żłobków i przedszkoli BLISKO. To bliskościowe miejsca dla dzieci do lat 3 oferujące opiekę i edukację opartą na empatii i szacunku do dziecka, budowaniu relacji i współpracy z rodzicami.

W żłobkach i Wioskach bliskościowych należących do BLISKO pedagodzy i dzieci praktykują empatyczną komunikację. Empatyczna komunikacja oznacza dla nas przede wszystkim wzajemny szacunek i równość – zarówno w relacjach z dziećmi, jak i w relacjach z dorosłymi. Posługujemy się językiem osobistym, nie oceniamy, mamy uważność na potrzeby innych osób. Podczas codziennych aktywności pokazujemy dzieciom, w jaki sposób mogą komunikować swoje potrzeby i granice oraz dawać sobie wzajemnie empatię w różnych sytuacjach. Empatia jest dla nas współtowarzyszeniem, wspieraniem bez oceny i byciem obok, co pomaga powrócić do dobrostanu i równowagi.

W wioskowych zespołach na jednego dorosłego przypada maks. 4–5 dzieci, dzięki czemu możliwe jest bardziej indywidualne podejście. Mamy przestrzeń na uważną obserwację, szukanie strategii na zaspokojenie indywidualnych potrzeb oraz bieżące dawanie empatii.

Punktem wyjścia w komunikacji z dziećmi, rodzicami oraz wewnątrz zespołów jest Porozumienie bez Przemocy (NVC). Naszym celem jest budowanie kontaktu, dialogu i porozumienia. Tak tworzymy relacje oparte na szacunku i uważności wobec drugiego człowieka.

Anna Machowina

psycholożka | trenerka | współwłaścicielka Wioski w Chmurach

Wspiera dorosłych w budowaniu bliskich relacji z dziećmi, odkrywaniu nowych perspektyw i strategii na trudne sytuacje. Wspiera dzieci – w budowaniu kompetencji społeczno-emocjonalnych, odkrywaniu własnej sprawczości i wzmacnianiu poczucia własnej wartości. Wierzy, że dbanie o rodzicielskie zasoby pomaga mierzyć się z codziennymi wyzwaniami.

Udostępnij na

Nasza strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z POLITYKĄ PRYWATNOŚCI. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Dalsze korzystanie z tej strony internetowej oznacza akceptację plików cookies.