aleksandra-stencel

Aleksandra Stencel

Kameralny żłobek – czy i w czym jest lepszy od dużego żłobka?

Inaczej niż duże żłobki, kameralne placówki oferują mniejsze grupy dzieci, co pozwala na bardziej indywidualne podejście do dziecka. W czym kameralny żłobek jest lepszy od dużego? Poznaj Wioskę Blisko Lasu w Zielonej Górze.

dziecko-w-drewnianym-bujaku

Wyobraź sobie miejsce, które jest jak drugi dom dla Twojego dziecka. Przytulne, ciepłe i zapewniające opiekę na najwyższym poziomie. Właśnie taki jest kameralny żłobek. Inaczej niż duże żłobki, kameralne placówki oferują mniejsze grupy dzieci, co pozwala na bardziej indywidualne podejście do dziecka. Wyśniłam sobie taki kameralny żłobek w Zielonej Górze. A potem ten sen wprowadziłam w życie i stworzyłam swoje miejsce: Wioskę Blisko Lasu. Dziś dla mnie hasło „bliskościowy żłobek Zielona Góra” to nie jest przypadkowe zestawienie słów, tylko spełnienie mojego snu.

Wyśniony sen mamy-pedagożki

Jestem mamą. Kocham swoje dzieci i jednocześnie jestem zmęczona, chcę i potrzebuję przestrzeni dla siebie. Potrzebuję przestrzeni na odpoczynek. Potrzebuję przestrzeni na rozwój i satysfakcję. Kocham swoje dzieci i kocham siebie, dlatego szukając, czego pragnę dla siebie i dla nich, wyśniłam nam miejsce. Marzę, że moje dziecko będzie wchodziło do przytulnego pomieszczenia, a witać nas będzie uśmiechnięta pedagożka, opiekunka. Marzę o miejscu, w którym będę czuła energię dziecięcą, a wnętrze będzie wypełnione twórczością dzieci i ich zdjęciami. O miejscu, w którym będę mogła codziennie swobodnie rozmawiać o moim dziecku, o tym jak mu minął dzień, jak się czuło, co robiło. O miejscu, za które będę czuła przepełniającą mnie wdzięczność, bo to miejsce dało mi i mojemu dziecku spokój oraz bezpieczeństwo, ale też radosny rozwój.

Jestem mamą-pedagożką, więc w tym śnie wyśniłam miejsce, w którym chciałabym być najlepszą pedagożką. Taką, która zapewnia bezpieczeństwo, przytulność i „wow” rozwojowe. Moje wymarzone miejsce pracy, w którym czuję, że chcę się rozwijać, polepszać swoją jakość pracy, dawać radość dzieciom i tym samym sobie. Gdzie warunki mojej pracy pozwalają mi na widzenie dzieci i ich rozwoju, wspieranie zainteresowań, a przede wszystkim – budowanie z nimi relacji opartej na bezpieczeństwie i zaufaniu. Jest to dla mnie ważne, bo wiem, że dzieci tak naprawdę chcą i uczą się tylko z tym, kogą lubią i szanują, tylko tam, gdzie czują się bezpieczne i widziane.

Jako mama natomiast wiem, że tylko w ten sposób i tylko w takim miejscu tak naprawdę i ze spokojem mogę zadbać o siebie. Tylko wtedy, gdy wiem, że moje dziecko będzie widziane, słyszane i czute, a ja będę w dobrej relacji z osobą, która opiekuje się moim dzieckiem.

To piękna wizja spotkania się w wyśnionym miejscu rodzica, dziecka, pedagoga. W miejscu stworzonym przez osobę, która czuje wartość, jaką niesie ze sobą kameralny żłobek, żłobek bliskościowy, za tym swoistym poczuciem ciepła, przytulności i bycia blisko.

Czego potrzebują dzieci w wieku 1–3 lat?

Kiedy pomyślimy o tym, czego potrzebują dzieci w wieku 1–3 lat, to tak naprawdę widzimy, jak absurdalnym pomysłem było stworzenie wielkich żłobków, a w nich wielkich grup, wielkich sal. Jedyne ciepło, które w nich widzę, to grzejniki i pojedyncze opiekunki, które nie straciły serca do dzieci – chwała im za to!

Bo jak zapewnić poczucie bezpieczeństwa dziecku, które z opieki 1:1 z rodzicem czy opiekunem trafia do sali z 30 innych dzieci, gdzie jest kilka pań, masa krzyku, walka o zabawki, walka o przytulenie, walka o usłyszenie? Nierealne oczekiwania wobec miejsca i kadry. Jedyne, co w tym przedsięwzięciu działa, to budżet wspierany przez państwo.

Oczywiście, najlepiej by było, gdybyśmy nie musieli wybierać. Gdyby to był standard opieki dla dzieci w wieku 1–3 lat. Wszystkie żłobki kameralne i bliskościowe – zbliżone do warunków domowych. Równa opieka i edukacja dla dzieci od samego początku. Równa, dobra i jakościowa. Taka, w której od pierwszych dni żłobka dziecko czuje się ważne, jego emocje są zaopiekowane, jego pomysły – dostrzegane. A przestrzeń tworzona jest dla dziecka i z dzieckiem, dzięki czemu czuje się ono sprawcze i ważne.

Taka zmiana miałaby kolosalny wpływ na mentalną zmianę naszego społeczeństwa. Gdyby każde dziecko wyrastało w bezpieczeństwie i zaopiekowaniu. Gdyby codziennie miało przestrzeń na realizowanie swoich pomysłów i wyciąganie z nich wniosków, szukanie nowych rozwiązań, a ich indywidualny sposób myślenia byłby dostrzegany, a nie tłumiony lub przekierowywany. Gdyby o wszystkim można było swobodnie rozmawiać, nie obawiając się oceny czy braku przestrzeni na to. Wyrastalibyśmy wówczas na twórczych i otwartych ludzi.

Na razie jednak tak nie jest. Na razie my, rodzice, wybieramy spośród tego, co jest dostępne w naszym mieście. W wielu dużych miastach oferta jest już dość bogata. Żłobki kameralne, żłobki bliskościowe, o różnej pedagogice i filozofii pracy. Do wyboru, do koloru. Jedyne, co nas ogranicza, to możliwości finansowe albo dojazdowe.

15.png

Jakie są żłobki w Zielonej Górze?

Zielona Góra – miasto średniej wielkości na zachodzie Polski. Na około 20 placówek żłobkowych około 11 to żłobki kameralne. Ale które z nich są faktycznie bliskościowe? To już osobna para kaloszy. Z jednej strony, myślę sobie, że to dużo – czyli jest potrzeba powstawania małych, kameralnych miejsc gdzieś na osiedlach, bliżej domu. Z drugiej strony – jeśli przełożymy to na liczbę dzieci w tych pozostałych 9 placówkach, to jest przepaść.

Tak czy inaczej jeśli decydujemy się dla naszego dziecka na opiekę żłobkową, stajemy przed wyborem, które miejsce wybrać. Pytań na drodze tej decyzji pojawia się kilka. Może miejsce, które będzie najbliżej domu? Ograniczę wtedy czas dojazdów, łatwiej będzie logistycznie ogarnąć codzienność albo awaryjnie skorzystać z pomocy babci, cioci, sąsiadki. Może miejsce, które jest spójne ze mną w kontekście podejścia do edukacji i opieki? Będę wtedy czuła spokój, że moje dziecko na co dzień jest w takiej atmosferze i formie opieki, której dla niego chcę. Będę czuła, że jest w najlepszym dla nas miejscu. Może miejsce, na jakie mnie stać? Nie będę szarpać naszego budżetu i niespokojnie spać, martwiąc się, czy wystarczy nam na następny miesiąc. Albo będę płacić najwyższe czesne w mieście i to dla mnie będzie najwyższe poczucie bezpieczeństwa, że jesteśmy w najlepszym miejscu.

Uwaga. Tutaj nie ma złej odpowiedzi. Żyjemy swoim życiem. Każdy z nas we własnym scenariuszu i nasze decyzje mają służyć nam. Mają dać nam spokój taki, na jaki możemy sobie pozwolić. Warto jednak przy tych decyzjach być świadomym, z czym one się wiążą. I po prostu pójść z tym dalej.

Dlaczego kameralny żłobek jest lepszy?

Przede wszystkim, kameralny żłobek zapewnia bardziej intymne i przyjazne środowisko dla dzieci. Duże żłobki często charakteryzują się dużymi grupami dzieci, co może prowadzić do zatłoczonych sal i ograniczonej uwagi ze strony opiekunów. W kameralnym żłobku natomiast liczba dzieci jest mniejsza, dzięki czemu każde z nich może otrzymać więcej uwagi, opieki i wsparcia.

W kameralnym żłobku istnieje również większa możliwość budowania bliskich relacji między opiekunami a dzieckiem. Dzieci mają szansę nawiązać więź z opiekunami, którzy są w stanie poznać ich indywidualne potrzeby i preferencje. To pozwala na lepsze zrozumienie i wsparcie rozwoju każdego dziecka.

Ważną zaletą kameralnego żłobka jest także większa elastyczność i dostosowanie do potrzeb rodziców. Często takie placówki oferują możliwość indywidualnego ustalania godzin opieki, co może być niezwykle pomocne dla rodziców pracujących w niestandardowych godzinach.

Kiedy rozważasz wybór między kameralnym a dużym żłobkiem, warto wziąć pod uwagę również koszty. Kameralne żłobki mogą być nieco droższe od dużych placówek, ale warto zastanowić się nad jakością opieki i indywidualnym podejściem, które oferują.

Wreszcie, kameralny żłobek daje szansę na uczestnictwo w codziennym życiu swojego dziecka. Możesz swobodnie rozmawiać z opiekunami o postępach i potrzebach Twojego malucha. Takie zaangażowanie i bliska współpraca między rodzicami a placówką może wpływać pozytywnie na rozwój dziecka.

aleksandra-stencel

Aleksandra Stencel

mama | współwłaścicielka Wioski Olowe

Mama czwórki, żona, aktywistka, społeczniczka, pedagożka, współzałożycielka Olowe i Wioski Blisko Lasu w Zielonej Górze. Wierzy, że warto robić to, co wnosi coś dobrego do świata, i tylko w to prawdziwie się angażuje. Robi, co czuje. Czuje, w co wierzy. W szaleństwie wyzwań trzyma się ludzi, którzy stanowią jej wsparcie i pomagają zwolnić i złapać oddech.

Udostępnij na

Nasza strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z POLITYKĄ PRYWATNOŚCI. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Dalsze korzystanie z tej strony internetowej oznacza akceptację plików cookies.